Zdjęcie obok zostało zrobione na początku stycznia i przedstawia naprawdę rzadki widok w Holandii. Jest to zamarznięta i zasypana śniegiem rzeka, w tym przypadku Spaarne, przepływająca przez Haarlem. Dokładnie rzecz biorąc Spaarne rzeką była do połowy XIX wieku, łącząc nieistniejące dziś jezioro Haarlemmermeer z nieistniejącą dziś zatoką IJ, teraz jest to kanał, tradycyjnie jednak wciąż nazywany rzeką.
Haarlemmermeer było reliktem jednej z wielu odnóg Renu, w XVI wieku miało powierzchnię 26 km2, i tworzyło z pobliskimi jeziorami (np. Leidsche Meer) kompleks o powierzchni 57 km2. Wyobraźcie sobie, że Holendrzy w 4 lata (1850-1853) osuszyli te jeziora i zamienili je na poldery. W tej chwili na tych terenach dominują plantacje tulipanów, które właśnie już za miesiąc powinny zaczynać kwitnąć! Na dnie Haarlemmermeer powstało później też... lotnisko Schiphol - jeden z największych portów lotniczych Europy położony jest 4 metry poniżej poziomu morza!
IJ było kiedyś zatoką niestniejącego już Morza Południowego (Zuiderzee), które po zbudowaniu kilku tam i osuszeniu sporej powierzchni zostało zamienione w (słodkowodne) jezioro IJsselmeer, a IJ ze sporej zatoki stało się rzeką. W tej chwili IJ łącznie z Kanałem Morza Północnego stanowi najkrótsze połączenie Amsterdamu z morzem.
Holendrzy w wielkim stopniu odmienili swój kraj, na 200-letnich mapach bardzo ciężko jest znaleźć jakieś punkty odniesienia do współczesności - tradycjne, czyli morza i jeziora, bardzo często przestniały istnieć.
Sama nazwa IJ (i jej pisownia) jest ciekawostką, o której to jednak napiszę już innym razem.
Rzeka czy kanał?
2:36 PM |
Subscribe to:
Post Comments (Atom)






0 comments:
Post a Comment