Półtora roku temu informowałem (tak, Holendrzy nie spieszą się przesadnie z budowami) o powstającym wtedy w Haarlemie podziemnym parkingu rowerowym. Miło mi poinformować, że od kilku tygodni parking ten jest otwarty.
Jest to darmowy parking rowerowy przy głównym dworcu kolejowym w mieście, który ma całodobą ochronę i monitoring. Jest ponad 5000 miejsc na "standardowe" rowery, kilka rzędów, bez przegródek poświęconych jest różnego rodzaju wielkogabarytowym wynalazkom, jak na przykład taki, o którym pisałem we wpisie o dzieciach.
Mimo iż parking jest otwarty już kilka tygodni, a żaden biskup go nie pokropił, to jeszcze działa, nie jest pomazany sprejami, a w środku nic nie śmierdzi. W Holandii muszą inne prawa fizyki działać, bo każda podziemna budowla w Polsce natychmiast śmierdzi moczem i w magiczny sposób zakwita grafitti (polecam dworzec główny w Krakowie).
Aha - podłoga parkingu jest jakieś 3 metry poniżej poziomu wód gruntowych, które w przypadku Haarlemu równają się z poziomem morza. Sam Haarlem jest niedużym miastem, liczącym zaledwie 150.000 mieszkańców, którzy korzystają także z trzech innych mniejszych dworców kolejowych w okolicy.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)







0 comments:
Post a Comment