Dosłownie kilka dni temu była połowa lutego, w Polsce mrozy, a tutaj już kwiaty zbierają się do życia. W wielu miejscach widać świeże pędy żonkili, a krokusy właśnie zaczynają kwitnąć - wiosna! Zdjęcie obok zostało zrobione właśnie dzisiaj w Haarlem. Już wkrótce cała moja droga do pracy będzie cała ukwiecona!
Już ponad rok temu pisałem o przyłączeniu do Holandii kilku karaibskich wysepek - Antyle Holenderskie się rozpadły - dwie wyspy zostały niepodległymi krajami, a trzy przyłączyły się do Królestwa Niderlandów, jednak nie zdawałem sobie sprawy z jednej z wielu konsekwencji tego faktu. Do niedawna najwyższym punktem tego płaskiego i podmokłego kraju był pagórek Vaalserberg o zawrotnej wysokości 322,5 metra n.p.m. (czyli mniej od szczytu Kopca Kościuszki w Krakowie) znajdujący się na styku granic Holandii, Belgii i Niemiec. Jednakże od 10 października 2010 najwyższy punkt Holandii znajduje się na karaibskiej wyspie Saba, jest nim szczyt wulkanu Mount Scenery o wysokości aż 877 m n.p.m.! Czyste szaleństwo ;-)
Subscribe to:
Post Comments (Atom)







0 comments:
Post a Comment