Ostatnio pisałem o Bredzie, więc postanowiłem kontynuować "miejski" wątek i wspomnieć o Hadze. Haga jest jedną z dwóch stolic Holandii. Tak, Holandia ma dwie stolice - tą bardziej znaną, konstytucyjną jest Amsterdam, natomiast stolicą administracyjną, czyli siedzibą parlamentu, rządu i wielu instytucji jest właśnie Haga.
Na strony tego bloga przelewam wiele słów zachwytu nad Holandią, tym razem zrobię mały wyjątek, bowiem Haga mi się nie podoba. Dla mnie jest to miasto bez wyrazu, pełne biurowców. Jedyną atrakcją chyba jest Mauritshuis, czyli muzeum sztuki posiadające arcydzieła Rembrandta, Vermeera, Rubensa i wielu innych malarzy niderlandzkich, zawierające moją ulubioną Dziewczynę z perłą.
Na zdjęciu obok, widoczek charakterystyczny dla wielu holenderskich miast, ale szczególnie zwracający uwagę w Hadze. Sporo miasteczek w Holandii ma parki z różnoraką zwierzyną w centrach miast, ale w Hadze taki park sąsiaduje z wielkimi biurowcami.
Współcześnie w Holandii używa się nazwy miasta Den Haag, ale historyczną nazwą jest 's-Gravenhage, które to słowo jest dość trudne do wymówienia dla ludzi niewychowanych w Holandii, podobnie jak nazwa położonego tuż obok kąpieliska - Scheveningen. Według miejscowych opowieści podczas II wojny światowej Holendrzy używali tych nazw do wykrywania niemieckich szpiegów, którzy mogli znać język niderlandzki fantastycznie, ale mimo wszystko nie potrafili tak charczeć jak tubylcy :)
Haga
4:59 AM |
Subscribe to:
Post Comments (Atom)






0 comments:
Post a Comment