W Holandi zima zaskoczyła... wszystkich

Wczoraj nastąpiła katastrofa, bo spadł śnieg :) Holandia pod tym względem dzieli się na dwie wyraźne części - pas kilkudziesięciu kilometrów od wybrzeża zimę zna głównie z obrazków w telewizji albo opowiadań znajomych mieszkających bardziej w głąb lądu, szczególnie w stronę Niemiec. W Haarlemie (5 km od morza) duży śnieg jest rzadkością, a wczoraj w ciągu dwóch godzin spadło około 15 cm śniegu, co, według lokalnej TV, zdarzyło się tutaj ostatni raz w roku 1963 :)
Miasto zostało sparaliżowane, na ulicach śnieg ubity kołami samochodów zamienił się w idealnie gładki lód. Choć kraj jest płaski, drogi zawierają dużo mostów i wiaduktów, na które samochody nie mogły wyjechać. Co ciekawe, drogi w ogóle nie były osolone, bo pod koniec grudnia w sporej części Holandii brakło soli. Ciężarówki wysłane po sól do Niemiec utknęły w rowach, bo... nie miały zimowych opon. Właśnie - w Holandii wszyscy używają opon całorocznych, zimowe zakładają tylko ci, co wyjeżdżają na narty w Alpy. Więc polscy czytelnicy mogą się pocieszyć, że nawet dość zorganizowane i rozwinięte kraje zimą są bezradne i że w Polsce nie jest tak źle.
Wczoraj także uderzyła mnie w oczy współpraca Holendrów - na podjazdach pod mosty kierowcy wysiadali z aut i grupkami przepychali kolejne samochody pod górę, dowcipkując przy tym. Mimo wielogodzinnego opóźnienia nikt nie dawał poznać po sobie frustracji czy złości. Choć w sumie może przeklinali strasznie, tylko ja tego nie rozumiałem ;-)
Za to ja miałem dużo radości jeżdżąc na rowerze na śniegu. Jest to bardzo przyjemne, o ile śnieg nie jest zmrożony, a nawet na lodzie da się w miarę łatwo jechać prosto, problemy są tylko ze skręcaniem :) Haarlemskie dzieciaki za to żadnego kataklizmu nie widziały i miały sporo radości, na moim osiedlu na każdej ulicy stoi kilka bałwanów. Ciekawe, skąd te dziecka wiedziały, co robić, skoro taki śnieg każde z nich pierwszy raz w życiu chyba widziało :)
Na zdjęciu popularny ostatnimi dniami widoczek - to białe w tle to jest ulica. Tutaj właściciele domów nie mają obowiązku odśnieżania chodnika pod swoim domem, za to można czasem zobaczyć człowieka z kuchenną solniczką w ręce posypującego chodnik :)

  • Digg
  • Del.icio.us
  • StumbleUpon
  • Reddit
  • RSS

0 comments:

Post a Comment