Oszczędność czy skąpstwo?

Przedmiot na załączonym obrazku jest typowo holenderski i, mimo iż wygląda niepozornie, znajduje się chyba w każdym domu w Holandii. Co to jest i do czego służy, to wyjaśnię za moment.
O Holendrach krąży wiele mitów, często uważani są za skąpców, co po części zgodne jest z prawdą, choć sami Holendrzy wolą mówić o sobie, że są oszczędni i gospodarni :) Prawdą jest, że Holandia przoduje w światowych rankingach liczących oszczędności na głowę mieszkańca oraz wysokość polis ubezpieczeń na życie. Prawdą także jest to, że Holender zrobi prawie wszystko, by zaoszczędzić parę centów :)
Szczególnie brutalnie może się z tym zetknąć obcokrajowiec zaproszony do holenderskiego domu. W przypadku normalnej (a nie przyjacielskiej) wizyty nasz poczęstunek będzie się składał z malutkiej filiżanki kawy, dwóch malutkich cieniutkich herbatników, a jak gospodarze zaszaleją, to na mini talerzykach obok pojawią się dwa (słownie: dwa) kawałeczki czipsów oraz 6 (słownie: sześć) orzeszków oraz może nawet dostaniemy dolewkę kawy. Niczym więcej nas nie uraczą, a opróżnienie wszystkiego jest czytelnym sygnałem: "spotkanie skończone, idź do siebie". Dokładek nie ma i nie będzie. I tu nie chodzi o to, że jesteś obcokrajowcem - oni też tak traktują siebie nazwajem :)
A do czego służy owy przedmiot ma zdjęciu? Nie wiem, czy ma on polską nazwę, ale można go nazwać skrobakiem. Skrobak jest patyczkiem zakończonym kawałkiem gumy - z jednej strony zaokrąglonym, z drugiej płaskim. Służy do czyszczenia wszystkich opakowań spożywczych z pozostających tam resztek. Za pomocą skrobaka wydobędziemy resztki majonezu, keczupu, śmietany, sosów, budyniów, soków, past oraz oczywiście słynnego vla. Oczywiście w zależności od kształtu opakowania użyjemy odpowiedniej końcówki, tak żeby jak najmniej wyrzucić do kosza i - oczywiście - zaoszczędzić! :)
Holendrom się przypisuje także wynalazki obieraka do warzyw oraz łopatki do krojenia sera - oba zaprojektowane tak, by obierki z warzyw czy plasterki sera były jak najcieńsze, a co za tym idzie - by zaoszczędzić. Oba ta przedmioty doskonale wpisują się w Holenderską mentalność skąpstwa/gospodarności (choć akurat ten pierwszy został wynaleziony w Norwegii).
A najbardziej ciekawy w tym wszystkim jest paradoks - tak oszczędni, czy wręcz skąpi Holendrzy, całkowicie zmieniają się, gdy zetkną się z akcjami charytatywnymi. Wygląda to zupełnie, zupełnie inaczej niż w Polsce, a dokładniej to opiszę w następnym wpisie.

  • Digg
  • Del.icio.us
  • StumbleUpon
  • Reddit
  • RSS

0 comments:

Post a Comment